Czasy się zmieniają, ale problemy co najwyżej pogłębiają?

omp

18 kwietnia 2014

“Dla pracy zaś ustawodawczej nie wystarczają sama dobra wola, samo zaufanie wyborców, tu potrzeba i specjalnego wykształcenia politycznego” – mówił Józef Milewski, konserwatywny polityk i ekonomista, na posiedzeniu Sejmu 23 listopada 1905 r. przy dyskusji nad reformą wyborczą. Tekst jego wystąpienia przedstawiamy na stronie http://polskietradycje.pl/article.php?artykul=517 – jest także częścią właśnie wydanego wyboru pism Milewskiego pt. “Zdobycze i iluzje postępu”. Wypowiadał się Milewski w kwestii wówczas niezwykle ważnej, tj. jak dalece – i w jakim tempie – powinna postępować demokratyzacja życia politycznego w Austro-Węgrzech, a zatem i w Galicji, czego najbardziej istotnym wyrazem była reforma prawa wyborczego. Dyskusje na ten temat poza oczywistymi wątkami pragmatycznymi – kto i ile na reformie zyska/straci jeśli chodzi o siłę polityczną – odwoływały się do fundamentalnych dylematów, czym w gruncie rzeczy jest polityka, w jakiej postaci zasługuje na uznanie a w jakiej na krytykę czy wręcz potępienie, czym jest władza, czym są prawa polityczne jednostek i wspólnot, czym naród/społeczeństwo etc. Słowem – rozważano w tych sporach niezwykle ciekawe problemy, których w zasadzie do dziś nie rozwiązano (na tyle by uznać, że nie ma już o czym rozmawiać), a niektóre nawet znacznie się pogłębiły. Polityka kreowana w mediach ‘elektronicznych’ – toż to dopiero musiałoby wywołać zgrozę u myślicieli z początków XX wieku, gdyby mogli ją sobie teraz poobserwować. Demagogia, której (słusznie) obawiali się w swych czasach, mogłaby w obliczu tego, co dzieje się dziś – jałowych sporów podporządkowanych sztuczkom marketingu politycznego – wydać się całkiem niewielką jeszcze ceną za umasowienie polityki…

Tagi: , ,

Komentarze są niedostępne.